Wkład własny już niezbędny do kredytu

5% wkładu własnego miało sprawić, że mniej osób będzie mogło sobie pozwolić na zakup mieszkania, ale zainteresowanie nieruchomościami wzrosło. To nie paradoks, ale obawa przed tym, że wyższe progi w kolejnych latach sprawią, że zakup mieszkania będzie jeszcze trudniejszy.

Trzy największe firmy deweloperskie sprzedały w trzech pierwszych miesiącach 2014 roku więcej mieszkań, niż w porównywalnym okresie z 2013 roku. Stało się tak mimo wysokiej bazy – poprzedni rok i tak był rekordowy. Mniejsi deweloperzy także nie narzekają i również notują wzrosty sprzedaży. Ostatnie statystyki przygotowała firma Reas. Według wyliczeń analityków w 2013 roku deweloperzy z sześciu największych aglomeracji (Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań, Trójmiasto) sprzedali niemal 36 tys. lokali.

Teraz jednak mieszkania nabywają osoby z innych grup społecznych. Nie ma już w nich praktycznie robotników i innych pracowników fizycznych. Z reguły wśród kupujących dominują dobrze zarabiający.

  • Praktycznie nie zdarza się, by były to osoby, które zarabiają mniej, niż średnia krajowa – mówi Michał Sapota, prezes Murapolu. – Na pewno wpływ mają też na to wysokie wymogi banków, wynikające z restrykcyjnej polityki kredytowej – wyjaśnia.

Jeszcze kilka lat temu banki bez mrugnięcia okiem przyjmowały umowy o dzieło czy zlecenie. Dziś w wielu placówkach dochody z tego tytułu przedstawić można jedynie jako dodatek. Istotna jest też konieczność wkładu własnego. Rekomendacja „S” Komisji Nadzoru Finansowego jest jednoznaczna i wskazuje, że od 1 stycznia 2014 każdy kupujący musi mieć minimum 5% wartości nieruchomości, a kredyt pokryje tylko 95%. Nie ma już możliwości istniejących wcześniej, które pozwalały nawet na zaciągnięcie pożyczki hipotecznej, pozwalającej także na wykończenie nabywanej nieruchomości.

  • Na razie wkład własny nie jest duży. Wielu musi jednak ratować się wsparciem finansowym rodziny – przyznaje Jarosław Skoczeń z agencji Emmerson.

Warto pamiętać, że z roku na rok wysokość niezbędnego wkładu własnego ma rosnąć. Co 12 miesięcy podnoszona będzie o 5%, by w efekcie w 2017 roku sięgnąć 20%. Póki co, 90% zakupów mieszkań w Polsce dokonuje się dzięki kredytom. Można się jednak spodziewać, że w najbliższym czasie więcej osób będzie decydować się na zakup, by uniknąć wysokiego wkładu własnego.

– Jesteśmy nawet przekonani, że większy w niedalekiej perspektywie wkład własny, zmotywuje dużą grupę zastanawiających się nad zakupem mieszkania do podjęcia decyzji jeszcze w tym roku – uważa Michał Świderski ze Skanska Residential Development Poland.

1 komentarz

  • nandu

    I dobrze. Co to za branie kredytu bez wkładu własnego? Kiedyś nikt o czymś takim nie słyszał żeby brać kredyt z zerowym wkładem własnym. A taki wkład posiada same zalety. Krócej się spłaca, mniej musimy spłacić i rata też jest niższa. Warto zebrać te kilkanaście tysięcy i zainwestować w mieszkanie, to naprawdę się opłaca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *